Witam wszystkich tu zaglądających i bardzo dziękuję za to, że jesteście i zostawiacie komentarze.
Moje serce tym bardziej rośnie w dumę, że podoba się Wam to co "próbuje tworzyć".
Jak pisałam w poprzednim poście ostatnio "wzięłam się" za nową technikę zwaną sospeso.
Tak mi się spodobała, że nic nie robię tylko przyklejam folie, nagrzewam, "wyciskam" kwiatki, listki. Normalnie wariatka. A uparta przy tym jak dwa osły. Bo jak coś nie wyjdzie, to rzucam w kąt, by zaraz jak złość przejdzie znów się za to zabrać. Przecież powyginane listki mną rządzić nie będą ;-)
Tym razem padło na stokrotki.
Powstała zawieszka, która zdobi balkonik, moją namiastkę ogrodu.
U mnie zimno i wietrznie. Kiedy w końcu przyjdzie to słoneczne lato?
Pozdrawiam serdecznie i do....
Edyta
pięknie wyszła Twoja zawieszka
OdpowiedzUsuńRzeczywiście oddaje klimat wiejskiego ogródka. Stokrotki zawsze wyglądają uroczo. Ja po technikę deoupage sięgam bardzo rzadko. wydaje mi się, że wymaga trochę miejsca (u mnie ewidentny brak) gdzie może schnąć i dojrzewać. Mam jednak pytanko: czy efekt kropkowania uzyskuje się jak kiedyś w szkole na plastyce przy pomocy szczoteczki?
OdpowiedzUsuńStare, sprawdzone metody są najlepsze. Oczywiście kropkujemy za pomocą szczoteczki, ja używam do tego pędzla.
UsuńDziekuję
UsuńAlez piękność! To sospesso świetnie Ci wychodzi. Jestem zachwycona. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńfajny domeczek, jak sie napatrzę u ciebie to sie może skuszę na tę technikę ;-)
OdpowiedzUsuńZastrzeliłaś mnie tym domkiem! Boski jest !! ta techika jest tak mało znana, a takie cudeńka powstają może zrobisz nam kiedyś jakis tutorial chętnie zobaczę jak to wszystko powstaje :)
OdpowiedzUsuńPiękna praca! :)
OdpowiedzUsuńPiękne prace, chętnie zostanę na dłużej:-)
OdpowiedzUsuńKonsekwencji dążenia do celu - tylko pozazdrościć! Ja za zwyczaj jak coś nie wyjdzie wrzucam w kąt i... zostawiam tam na lata :) Przeurocza praca!
OdpowiedzUsuń