Spokojnych, zdrowych,
pełnych nadziei na lepsze jutro
Świąt Bożego Narodzenia
dla Was i Waszych rodzin
życzy
Edyta
Witajcie na moim stryszku. W miejscu, gdzie dzielę się z Wami owocami mojej pasji.
Dziękuję,że przyszliście. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie po sobie ślad. Edyta
sobota, 23 grudnia 2017
niedziela, 29 października 2017
Wazon
Witam serdecznie.
Blog zaniedbany, ale własnie ogarnęłam z niego pajęczyny i warstwę kurzu.
Jestem, żyje i tworzę.
Dzis po dłuższej przerwie wazon.
Wazon szklany, szara farba kredowa, papier z damami oraz odlewy z masy.
Wszystko patynowane złotem antycznym i polakierowane.
Ozdabia stolik w salonie
Pozdrawiam serdecznie tych którzy jeszcze mimo wszystko tu zagladali i zaglądają.
Edyta
Witam serdecznie.
Blog zaniedbany, ale własnie ogarnęłam z niego pajęczyny i warstwę kurzu.
Jestem, żyje i tworzę.
Dzis po dłuższej przerwie wazon.
Wazon szklany, szara farba kredowa, papier z damami oraz odlewy z masy.
Wszystko patynowane złotem antycznym i polakierowane.
Ozdabia stolik w salonie
Pozdrawiam serdecznie tych którzy jeszcze mimo wszystko tu zagladali i zaglądają.
Edyta
niedziela, 26 marca 2017
wtorek, 21 lutego 2017
W męskim stylu
Nadarzyła się okazja wkręcić na męską imprezę. Ale okazuje się,że większość moich prac nie nadaje się, by podarować go mężczyźnie. Kwiatki, urokliwe widoczki i pastelowe kolory,wręcz kłócą się z testosteronem. Co innego śrubki, wkręty, trybiki a wszystko w rdzy....to jest męski świat ;-)
No to proszę:
-etap powstawania
- a tu efekt końcowy
Pozdrawiam serdecznie
Edyta
Nadarzyła się okazja wkręcić na męską imprezę. Ale okazuje się,że większość moich prac nie nadaje się, by podarować go mężczyźnie. Kwiatki, urokliwe widoczki i pastelowe kolory,wręcz kłócą się z testosteronem. Co innego śrubki, wkręty, trybiki a wszystko w rdzy....to jest męski świat ;-)
No to proszę:
-etap powstawania
- a tu efekt końcowy
Pozdrawiam serdecznie
Edyta
niedziela, 8 stycznia 2017
W stylu rokoko
Może nie do końca odzwierciedla tą epokę, ale coś tam zmalowałam w wolne dni.
Na pierwszy rzut poszła kawa. Ozdobiłam ja w ornamenty powstałe z szablonów i cała
została potraktowana antycznym złotem plus pasty metalizujące w kolorze turkusowym, zielonym i czerwonym. Pięknie się mieni, niestety zdjęcia tego nie pokazują ( a szkoda). Na zdjęciach niestety wszystko wygląda na szaro- srebrne.
Może nie do końca odzwierciedla tą epokę, ale coś tam zmalowałam w wolne dni.
Na pierwszy rzut poszła kawa. Ozdobiłam ja w ornamenty powstałe z szablonów i cała
została potraktowana antycznym złotem plus pasty metalizujące w kolorze turkusowym, zielonym i czerwonym. Pięknie się mieni, niestety zdjęcia tego nie pokazują ( a szkoda). Na zdjęciach niestety wszystko wygląda na szaro- srebrne.
Pozdrawiam Was ciepło i trzymajcie się jakoś w te mroźne dni.
Edyta
piątek, 23 grudnia 2016
niedziela, 18 grudnia 2016
Mikołajkowa armia
Na prośbę pewnej sympatycznej mistrzyni nożyczek ze Studia Modnej Fryzury
powstała mini butelkowa armia Mikołajkowa.
Zapewne większość ma już nowych, "świątecznie ufryzowanych" właścicieli ;-)
A poniżej etapy powstawania:
- każda butelka pomalowana primerem
- nastepnie 2 razy czerwona farbą
- wycinamy szablon z papieru na czarny pasek
- robimy rzecz najprzyjemniejsza, naklejamy klamrę i guziczki
i tak powstaje cały zastęp
ale hola, hola........teraz szyjemy czapeczki
I tak powstają powoli Butelkowi Mikołaje
Może i Wy spróbujecie.
Pozdrawiam serdecznie
Edyta
Na prośbę pewnej sympatycznej mistrzyni nożyczek ze Studia Modnej Fryzury
powstała mini butelkowa armia Mikołajkowa.
Zapewne większość ma już nowych, "świątecznie ufryzowanych" właścicieli ;-)
A poniżej etapy powstawania:
- każda butelka pomalowana primerem
- nastepnie 2 razy czerwona farbą
- wycinamy szablon z papieru na czarny pasek
- robimy rzecz najprzyjemniejsza, naklejamy klamrę i guziczki
i tak powstaje cały zastęp
ale hola, hola........teraz szyjemy czapeczki
I tak powstają powoli Butelkowi Mikołaje
Może i Wy spróbujecie.
Pozdrawiam serdecznie
Edyta
niedziela, 2 października 2016
Efekt skóry
Witajcie po dłużej przerwie. Żyję i mam się dobrze.
A moja nieobecność spowodowana była tylko i wyłącznie natłokiem zajęć i kompletnym brakiem czasu na działalność blogową. Też tak macie, że tygodnie wam pędzą zanim się oglądniecie?
Jednak, nie zaprzestałam w międzyczasie wpleść w to zabieganie mojej pasji i korzystałam
z wiedzy i doświadczenia mądrych kobitek.
Jedna z nich, Beatka Wośkowiak, którą miałam okazje poznać już jakiś czas temu,
nauczyła mnie bardzo fajnej rzeczy.....czyli jak z pasty modelującej i farb uzyskać strukturę przypominająca skórę. Bardzo fajny pomysł, trochę czasochłonny, ale efekty bardzo zadowalające.
U mnie piękna niedziela, wiec zmykam na spacer trochę się dotlenić.
Pozdrawiam serdecznie życząc ciepłego i miłego nowego tygodnia.
Edyta
Witajcie po dłużej przerwie. Żyję i mam się dobrze.
A moja nieobecność spowodowana była tylko i wyłącznie natłokiem zajęć i kompletnym brakiem czasu na działalność blogową. Też tak macie, że tygodnie wam pędzą zanim się oglądniecie?
Jednak, nie zaprzestałam w międzyczasie wpleść w to zabieganie mojej pasji i korzystałam
z wiedzy i doświadczenia mądrych kobitek.
Jedna z nich, Beatka Wośkowiak, którą miałam okazje poznać już jakiś czas temu,
nauczyła mnie bardzo fajnej rzeczy.....czyli jak z pasty modelującej i farb uzyskać strukturę przypominająca skórę. Bardzo fajny pomysł, trochę czasochłonny, ale efekty bardzo zadowalające.
U mnie piękna niedziela, wiec zmykam na spacer trochę się dotlenić.
Pozdrawiam serdecznie życząc ciepłego i miłego nowego tygodnia.
Edyta
czwartek, 18 sierpnia 2016
Długi weekend w Budapeszcie czyli...
..... Polak- Węgier dwa bratanki.
Po wojażach po naszych zakątkach, czas było gdzieś wyruszyć.
Tym razem stolica Węgier...- Buda Pest.
Piękne miasto, pełne cudownych budynków, od których nie można oczu oderwać.
Można zwiedzać w nieskończoność tylko nogi już nie te i odmawiają posłuszeństwa....
wolą siedzieć w ogródku i popijać kawkę.
Aż trudno uwierzyć, że są tam kawiarnie powstałe w 1898 r czy w 1858 r.
I nadal mają swój klimat.
A widoki...cóż zobaczcie sami.....pstrykane na każdym kroku, aby było co wspominać.
Pomiędzy podróżami, a pracą coś tam "porzeźbiłam"
Powstała postarzona butelka z siatką ;-)
Wakacje zbliżają się ku końcowi.
Wiec korzystajcie jeszcze z lata, choć obecnie nas nie rozpieszcza.
Ale nie ma co marudzić, bo następne za rok.
Pozdrawiam ciepło
Edyta
..... Polak- Węgier dwa bratanki.
Po wojażach po naszych zakątkach, czas było gdzieś wyruszyć.
Tym razem stolica Węgier...- Buda Pest.
Piękne miasto, pełne cudownych budynków, od których nie można oczu oderwać.
Można zwiedzać w nieskończoność tylko nogi już nie te i odmawiają posłuszeństwa....
wolą siedzieć w ogródku i popijać kawkę.
Aż trudno uwierzyć, że są tam kawiarnie powstałe w 1898 r czy w 1858 r.
I nadal mają swój klimat.
A widoki...cóż zobaczcie sami.....pstrykane na każdym kroku, aby było co wspominać.
Pomiędzy podróżami, a pracą coś tam "porzeźbiłam"
Powstała postarzona butelka z siatką ;-)
Wakacje zbliżają się ku końcowi.
Wiec korzystajcie jeszcze z lata, choć obecnie nas nie rozpieszcza.
Ale nie ma co marudzić, bo następne za rok.
Pozdrawiam ciepło
Edyta
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















