Witajcie na moim stryszku. W miejscu, gdzie dzielę się z Wami owocami mojej pasji.
Dziękuję,że przyszliście. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie po sobie ślad. Edyta

niedziela, 5 lipca 2015

                               Kwieciście
 Witajcie w ten upalny, wakacyjny dzień.
Większość z Was zapewne leniuchuje odpoczywając gdzieś nad wodą na łonie przyrody.
Ja niestety jeszcze się nie urlopuje, ale odliczam już dni bo to tuż, tuż.
Pogoda nie sprzyja żadnej pracy, wiec przyznaje szczerze, że nic kompletnie nie tworze.
Może na urlopie naładuje akumulatory i natchnie mnie wena.

Poniżej buteleczki letnie, które powstały jakiś czas temu i czekają na nowych właścicieli.

We fioletach:






  Różowo-zielona:









Życzę Wam miłego odpoczynku wakacyjnego i do.....
następnego razu ;-)

Edyta


poniedziałek, 22 czerwca 2015

                            Z innej bajki

Dziś już nie będzie butelek........dziś z innej bajki..........cukierniczka.
Butelki są, produkują się, ale ileż można.........prawda?
Cukierniczka w starym stylu, czeka na swojego nowego właściciela.
Prezentuje się Państwu poniżej:















Na zdjęciach wyszły jakieś białe plamy.........nie wiem skąd..........wierzcie.....na cukierniczce ich nie ma.
Chyba sprzęt szwankuje.

Pozdrawiam ciepło

Edyta

sobota, 13 czerwca 2015

                                                 Upalnie


Witam Was moi drodzy.
U Was też jest tak słonecznie, ciepło i po prostu cudnie? Kocham lato.
Na początku dziękuję Wam za wszystkie miłe komentarze, które zostawiacie. To motywuje mnie do dalszego działania i dodaje skrzydeł. Dziękuje, że do mnie zaglądacie.

Dziś kolejna porcja alkoholowych przyjemności. Ostatnio z braku czasu i mnóstwa nieprzewidzianych spraw (samo życie) zaniedbałam nieco moja pasję, ale postaram się poprawić ;-)

Romantyczna butelka dla stale zakochanych







Ta butelka już wręczona  sympatycznej jubilatce.








Miłego tygodnia

Edyta

czwartek, 4 czerwca 2015

                                Wypoczynek

W końcu nastał długo wyczekiwany "długi weekend". Hurra.
Nie trzeba chodzić do pracy i  wstawać rano. Można robić to co się chce, nie patrząc na zegarek.
Kocham takie chwile, gdy czas mam tylko na to co lubię, a nie to co muszę.
Ale chyba nie odkryłam Ameryki.
Zamierzam odpoczywać dużo na świeżym powietrzu i rozkoszować się błogim spokojem.
Czego i Wam życzę moi kochani.
 
A poniżej kolejna porcja butelek.





W stylu afrykańskim:




Druga strona:




Zmykam cieszyć się życiem. Pa





Edyta

wtorek, 26 maja 2015



                              Szaleństwo


Popadłam w szaleństwo ozdabiania butelek, tych pełnych oczywiście ;-)
W domu na prawie każdej wolnej przestrzeni walają się butle w różnym stanie wykończenia.
Część schnie, cześć czeka na swoja kolej malowania, a jeszcze inna na sesje zdjęciową.
Nie mam czasu, by to wszystko do kupy ogarnąć, wiec stoją butle po kątach jak na pijackiej melinie.
A ja za każdym razem jak wybiorę się do sklepu po zakupy, to przynoszę kolejna flaszkę.
Ekspedientki patrzą z politowaniem na mnie zapewne myśląc " Oj stoczyła się kobieta, codziennie nic tylko żłopie alko". A to nie byle jaki alkohol, bo jak się stoczyć to z klasą. Wiec targam w siatach szampana, i same dobre, portugalskie bądź chilijskie, wina. A co? Dama się bawi.
Jeszcze kilka kursów i trzeba będzie zmienić sklep.
No dobrze kochani, nie będę Was zanudzać, bo czas goni, a flaszki wołają.

Poniżej, kilka fotek. Dziś pierwsza tura, kolejne niebawem.

















 Pozdrawiam ciepło w te deszczowe dni, życząc słonecznego humorku.

Edyta





niedziela, 17 maja 2015

                                                                          Maj

Nastał mój ulubiony miesiąc. Nie tylko dlatego,  że to miesiąc moich urodzin, ale głównie dlatego, że wszystko pięknie rozkwita. Te piękne kolory drzew i krzaków, a przy tym niezapomniany zapach bzów.
Uwielbiam siedzieć wtedy na ławeczce w parku i oddychać tym powietrzem.

Powoli zaczyna się sezon ślubów. Ja już dawno mam to za sobą, ale miło popatrzeć na młode szczęśliwe buźki. Z tym większą przyjemnością ozdabiam butelki, które zostaną pamiątką po tym wyjątkowym dniu.






Złocenia nadal są praktykowane. A poniżej ikona





Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego nadchodzącego  tygodnia.



Edyta



poniedziałek, 4 maja 2015

                                 Butelki

Bardzo lubię ozdabiać butelki. Najbardziej te bożo-narodzeniowe.
Ale skoro do zimowego sezonu jeszcze daleko, to dekoruje butle na wszystkie możliwe okazje i bez okazji też. Ostatnio w mojej rodzinie był etap osiemnastek. Skończyła osiemnaście lat moja siostrzenica, wiec na tą okoliczność dostała od ciotki szampana odpowiednio udekorowanego.
Bardzo jej się ten pomysł spodobał, wiec padło zamówienie na butelkę w stylu pin-up dla najlepszej przyjaciółki. Ciotka podkasała rękawy i powstały takie oto wytwory:













A niech się młodzież bawi! A co?

A to maksyma na nadchodzący tydzień:



Pozdrawiam Was jak zwykle serdecznie

Edyta

czwartek, 16 kwietnia 2015

                                   Złocenia
Witam moich miłych podczytywaczy.
W ostatni weekend na przekór marazmowi jaki mnie ogarniał ostatnimi czasy,
wybrałam się na kurs o tematyce Złocenia.
Od dłuższego czasu chciałam się nauczyć tej metody bardziej profesjonalnie, bo próby samodzielnego tworzenia, bądź podglądania w internecie nie dawały takiego rezultatu jaki chciałam osiągnąć.
Wróciłam z kursu z głową pełną nowych wiadomości i z takim to nowym nabytkiem:

-Wazon zrobiony metodą złoceń rozproszonych










Wydaje mi się że teraz wpadnę w wir ozdabiania wazonów, butelek i innych przedmiotów ta metodą.
Trzeba kuć żelazo póki gorące........bo potem zapomnę jak to szło ;-)

Kto mnie zna wie, że każdą wolne chwilkę wykorzystuje na czytanie.
Dlatego chciałam Wam polecić książki autora, który mną ostatnio zawładnął.
To Zygmunt Miłoszewski i jego cykl 3 książek o prokuratorze T. Szackim.
Trzymający w napięciu wątek pełen niespodzianek. Polecam.
Mi udało się kupić serię tych książek, która własnie pojawiła się niedawno,w  kiosku z gazetami za niewielkie pieniądze.




Pozdrawiam Was słonecznie

Edyta


środa, 8 kwietnia 2015

                Przesilenie wiosenne            
                                             
Po świątecznych szaleństwach, na szczęście krótkich czas wrócić do rzeczywistości.
Aura nie dopisuje, ale z dnia na dzień coraz bliżej lata. I to jest pocieszające.
Ostatnio trochę się rozleniwiłam w robieniu decu, no normalnie nic mi się nie chce.
Warsztacik zakurzony stoi u kącie i czeka na lepsze czasy.
Może brak checi na wszystko to tzw. przesilenie wiosenne, które mija z pierwszymi promieniami słoneczka.
Też tak macie?

Poniżej praca, która zrobiłam jakiś czas temu. Odkurzyłam ją i oto się państwu prezentuje








Pozdrawiam Was wyglądając prawdziwej wiosny

Edyta

czwartek, 2 kwietnia 2015

                            Wesołych Świąt



życzę Wam wszystkim

Edyta